"Prac bez liku"
Dodane przez Marcin Trollosiewicz dnia 01.12.2013 12:45
Bulbulowiec sadziwszy kasztonogi
swędził się po odrośniku kombiślując
czy na odręczniki starczy świrdków.
Jeden świrdek machniem za kacębem,
Drugi pykniem z zębem rębem bam,
trzeci będzie turlował się sam taram.
I jednego czwartego brak,
kasztonog zwięźle się przy artyklnie
na pierdziróg się pierdyknie.
Więc se śmignął myk, w te pędy.
Zawijając nogi jego i pędy z grzedy
w kuklak nożnopodobnisty
zabijająć przy tym glisty...