Metamorfozy
Dodane przez drachma dnia 17.10.2013 18:29
Zbierałem puszki i butelki
w stolicy światowej sztuki Nowym Jorku
w mekce artystów bo gdzie wielkie pieniądze
to wówczas zjawiają oni przylatują codziennie
do portu lotniczego im. Kennedy'ego
miasto jak wielkie przyjęcie
pojawił się Wielki Gatsby ma znaczenie tylko show
mogłem zajmować się recyklingiem
zupełnie gdzie indziej w odmiennym miejscu
choćby w dolnym odcinku
przewodu pokarmowego w Zamościu
więc to awans mimowolny szczęśliwe zrządzenie losu
skoro nie pasuję do amerykańskiego snu
nocy letniej o posmaku lodów z czarnego bzu
i waty cukrowej na podniebieniu
zamiast tego nurkuję w śmietniku i roztaczam smród
ci co mnie mijają krzywią się
nie przypominam anonimowego Banksy'ego
co rozpruł bank a jego dzieło jest przez znawców
hołubione otaczane troskliwą opieką
ten bunt w puszce farby w sprayu Made in China
dzieci od rana do wieczora napełniają
przy maszynach nie jest im różowo jak tym
na Times Square - liczą pieniądze
których nie mam