Na dworcu w
Dodane przez Wierszopis dnia 30.09.2013 19:47
Wymieniłbym świat na bilet do,
bo zza brudnych szyb
poczekalni jest tak nieznośnie
kolorowy.

Kiedyś miałem marzenie
za dziewięćdziesiąt osiem groszy.
Teraz zamknięta kasa biletowa i pajęczyny
na czapce zawiadowcy wieszczą upadek.

Z peronu trzeciego. Na tor niewiadomy.

Byłem tu wczoraj, może dziś,
bez znaczenia - skoro
na ławce obok
ten sam staruszek.

Śmierdzi niepłukanym
tytoniem:
Przed wojną panie
było dokładnie tak samo.

Więc czekam na,
spluwając przed siebie.

Ze stacji A do stacji B nie odjedzie pociąg,
podróżnych prosimy o zajmowanie miejsc
i odsunięcie się od okien.