oda do zł (...) a
Dodane przez aleksanderulissestor dnia 25.09.2013 09:55
I
żeby ci gadzie łapy sparszywiały
żeby ci wyszły na wierzch gały
żeby cię grom znienacka trzasnął
żebyś do śmierci nie mógł zasnąć
żebyś dogodzić nie mógł babie
żeby cię potem wzdęło drabie
i żebyś opuchł wreszcie stęchł
i w końcu żebyś marnie zdechł
II
nie znam cię łajzo ale liczę
że cię zbuduje moc moich życzeń
że mnie zrozumiesz że jest nadzieja
że już nie trafię na złodzieja
pokornie przemyśl skromny ten wykład
będziesz mógł po nim stawać za przykład
przestaniesz kraść szanse są spore
jak nic zostaniesz kiedyś idolem
III
to co wyprawiasz biorę poważnie
choć co ty kradniesz cyrkowy błaźnie
jeśli już kradniesz bądź rozsądniejszy
więcej ukradniesz a wstyd jest mniejszy
jeśli już kradniesz kradnij miliony
nie tę drobnicę to czas stracony
dobrze ci radzę jak byś był bratem
pomyśl i rozważ co powiem zatem
IV
kiedy przekażesz dziecku to w genach
nie zaznasz szczęścia taka jest cena
(kiedy dorzucisz rząd z jego ,,donem")
będzie ci gnojek kradł twą mamonę
klepał po plecach i w oczy łgał
zabierze wszystko będzie się śmiał
na własnej piersi wykarmisz żmiję
głupi matole... takie mecyje