Antinous
Dodane przez Magrygał dnia 25.06.2013 01:52
Dopóki ramiona nie w marmurze,
jak w locie unosisz się nad wodą,
wznosząc lśniącą kaskadę kropel.

Lekkość stóp balansuje na linii
horyzontu - rozciągniętej między
dniami złocistej poświacie,

na miełkim piasku zostawiasz
wąskich palców stwardniałe odciski.
biegniesz, nm kontury mijanych
w oczekiwaniu nie dościgną
twego podniebnego lotu,

rozchylenie warg, wąż języka,
czerwień na skórze po igiełkach brody,
jesteś wezbranym Nilem, mówił,

więc po oddech biegnij
w doznaniu czasu sprzed,

nim uwięzi twój bieg
w nieskazitelności
kamienia.