Samotność
Dodane przez Magrygał dnia 21.05.2013 12:39
Niewinnie przebiegła
łasiła się do moich stóp,
wędrujących stąd dotąd,
a może z powrotem -
pamięć bywa omylna.
Budziła litość, więc położyłem ją
sobie na ramieniu jak szczura,
by z wysokości obserwowała drogę.
Za progiem wyznaczyła terytorium,
labirynt Minotaura. Nocą przybiera
kształty, jakie je nadaję, przychodzi
na dźwięk twojego imienia.
Opuszki palców rysują
w próżni kontury czułości.
Oddaje jej nieobecność,
bolesny szkic minionego.