Kodycyl. Słówka z próżnicy
Dodane przez Wierszopis dnia 20.05.2013 15:14
Rozdęty
- później pęka;
bańka mydlana, balon.

Wszystkie martwe zwierzaki
na pogrzebie i odczytaniu testamentu.
Ze skrawka gazety, który pełnił rolę wypełnienia
w bucie.

Dziurawym na przestarzał. Z jednej strony pięta,
dalej nice. Albo zaświaty.

I ani słowa o zdrowych zmysłach, tylko
coś w stylu:
Sam sobie wróżbą, szklaną kulą,
wyświechtanym tarotem - prorokuję:
kiedy już się stanie, wszystko
straci znaczenie. Przynajmniej dla mnie.

I tak dalej, aż do kropki. Czyli końca.

Sflaczały
- niepompowalny;
mokra plamka, strzępki.