Mieszańcy. Pomiędzy
Dodane przez Wierszopis dnia 13.05.2013 10:25
Pierwsza kropla

- balkony zawieszone w próżni.
Na nich święci w przykrótkich kurteczkach,
febra.

Dreszcze, po chodnikach przemyka cień
ostatniego mieszkańca. Niepełnej krwi.
Mlaszcze echem.

Nieśpieszne światło mości się w źrenicach
przyczajonych kotów. Witraże śródmiejskie.
Z powybijanymi szybami.

Na nic się zdały kombinowane uroki.
Samotne reklamówki pełne zaklęć,
paso doble na wietrze.

Tynki błyszczą w półcieniach. Pejzaż
zapowiedni. Lekcja plastyki w studniach
podwórek. I zmatowiałe spojrzenia
okien.

- druga kropla.