sen
Dodane przez aleksanderulissestor dnia 28.02.2013 09:16
I
miałem sen czort nie sen
wyciągnąłem giry
na mój pogrzeb w biały dzień
zbiegły się wampiry
tam zaczęły duby pleść
winszować mi zejścia
wpadły darmo doić krew
niepomne nieszczęścia
w końcu herszt dał im znak
w otwartą mogiłę
w grób rzucili byle jak
zwyczajnie na siłę
ciężki znojny był ich trud
skończyli nad ranem
jak wszedł tył nie chciał przód
dopchali kolanem
herszt był wściekły znaczy zły
sam był bliski zejścia
szczerzył żółte zgniłe kły
niczym śmierć po przejściach

II
podczas uczty co za szok
wciąż widzę tę scenę
ktoś mnie capnął kłami w krok
ukąsił mnie w wenę
reszta drani ślini się
stojąc u wezgłowia
w głos skanduje życiem krew
inny drze się zdrowia
gdy wspominam jeszcze drżę
tę całą kohortę
jak mąż jeden patrzą się
wprost na mą aortę
wtedy trzeźwo myślę tak
chroń przynajmniej szyję
nieomylny to był znak
że ja jeszcze żyję

III
potem w wino wlali jad
chcą mnie otumanić
herszt spróbował zbladł i siadł
mnie nie wzięło za nic
mam już pewność a więc śnię
patrzę na nich zezem
czegoś głupi boję się
i jak trusia leżę
mógłbym łatwo spławić ich
choć strach wierci w brzuchu
starczy zbudzić się i w krzyk
i precz pognać zuchów
dalej będę jednak śnić
choć przy paszczy paszcza
nie zamierzam robić nic
a w gorączce zwłaszcza

IV
tętni w żyłach krew z tych nerw
pobrzękują szklanki
ja bezbronny niczym czerw
sam w środku hulanki
po czym we śnie wpadłem w sen
w stupor w beznadzieję
siedzą gady chłepczą mnie
ja im nie poleję
raptem nadszedł uczty kres
kielichy nie dzwonią
pili dobrą mocną krew
resztką siły gonią
i gdym nagle ocknął się
powstałem na klęczki
patrzę leżą w poprzek mnie
związałem na pęczki

każdy wie dziś od kołyski to
co by się nie działo
gdy chcesz przegnać stąd to zło
pijesz... ale mało


na motywach ,,wampiry''w. wysockiego