Mol
Dodane przez Autsajder dnia 23.02.2013 22:25
Idę ku spokojnym pozornie dolinom
W zacisze ognia promieniem nocy
Ocieram rosę na trawniku
Nie mam listu
Na skale dłonią szczeliny szukałem
Dłoń nauczyłem języka szczelin
Palce miałem jak woda
Gdy nastała muzyka trzciny posłania się ugięły
Wiatr szalał w ustach niespokojnych
Ale uśmiech zakwitł na twarzach
Popłyńmy na wyżyny rzeką naszych drżeń
Nie bójmy się choć na chwilę dźwięku klucza
Pomyślmy jak zapomniana jest kartka pragnień
Wieszana przy śniadaniu na zimnej lodówce
Jesteś tak blada od siedzenia w domu
Masz tak przesiane wodą ręce
Twoja szafa jest ciemna i pusta
Coś o tym wiem