Przedwigilijny dwugłos na ulicy
Dodane przez Maciek Froński dnia 20.12.2012 10:42
Pan z jodłą:

Umie być życie czasem podłe,
Nie ma co płakać, tak już jest,
Więc tę kaukaską dźwigam jodłę,
Choć już mnie ramię boli fest,
Z zazdrością tylko na tych zerkam,
Co świerki wzięli w ręce swe...
Ach, czemu nie kupiłem świerka?
Jest lżejszy, o tym każdy wie!

Pan ze świerkiem:

Bywa, że zdarzy się usterka,
Bywa, że nawet większy błąd...
Zdejmij z mych ramion tego świerka,
Panie, daj poczuć radość Świąt!
Cóż, Pan jest głuchy na me modły,
Zatem się, Jego wolo, dziej,
Lecz czemu nie kupiłem jodły?
Ważyłaby połowę mniej!