Noc w pustyni
Dodane przez Autsajder dnia 07.12.2012 05:12
Zapal mi różę lodem słońca czerni
By kwitła jak woda w leśnym źródle dłoni
Gdzie sosny palców dotykiem ciała płoną
A wiatr zmysłów porusza dymu zasłoną

Odbądź mi podróż dookoła siebie
Taką za uśmiech czy też choćby płacz
Abym w pełni jawy tak dalece sennej
Mógł odnaleźć tęczę lub też jedną z gwiazd

Co pasterzem zalśniłaby na łące cieni
Która drży wiosnami za lodową mgłą
I potyka się o swój upadły zenit
O te słowa co już kamieniami są

Zgaś to westchnienie pustyniami dusz
I w noc uciekaj karawaną chmur
Z obumarłych ramion moich planet
Co się szczerym słońcem staną gdy umrze czas