Wieczór
Dodane przez Magrygał dnia 30.10.2012 08:45
W ślepym zaułku obcego miasta,
gdzie wszystko w okamgnieniu,
a domy na wspak i ulice wstecz,
gdzie kroniki obrywają się wraz
z zachodem słońca a dni bezładnie
spadaja po stokach w pułapkę
wieczoru,
samotność rozsiadła się przy barze
nonszalancko zamawia kolejne piwo,
jak mantrę powtarzając, że ostatnie,
że ona tu tylko na chwilę
czeka na sen, zanim znów powróci.