Załęże
Dodane przez Maciek Froński dnia 01.10.2012 07:57
Jackowi Dehnelowi

Krew mi zaczyna w żyłach tężeć
Na sam tej nazwy dźwięk: Załęże,
Gdzie - a szczególnie na Gliwickiej -
Element osiadł katowicki.

To tam, wiem, w którym familoku,
Studentki niby dzielą pokój,
A piętro wyżej dwaj sąsiedzi
Bez ślubu żyją i spowiedzi.

Tam też podobno mieszka facet,
Co daje, ale nie na tacę;
Inny, co pije tylko czystą,
Jest notorycznym onanistą.

Można mieć styczność z osobnikiem,
Co posłał dziecko na etykę
(Że co? Inaczej akcent pada?
Tak czy siak dziecku temu biada).

Jest jedna, która jawnie czyta
"Bluszcz", "Przekrój" i "Cosmopolitan",
A taki niski, kostropaty,
Używa ponoć prezerwatyw.

Ludzie, co może trochę dziwić,
Zdarzają się tam też uczciwi,
Jak ten porządny, stary złodziej...
Nie, on jest przecież po rozwodzie!