***(rozbieram się do naga)
Dodane przez Tomasz A dnia 30.09.2012 21:27
Rozbieram się do naga, otwieram okno.
Kładę się na łóżku i czekam...

Czarny ptak wyczuł padlinę,
wlatuje przez futrynę chmarą.

Sęp szarpie moją wątrobę,
ale mało mu, więc zjada mnie całego.

Znoszę to godnie, bez krzyku.
Zgadzam się na to, bo taka rola poety


Wielka jest moja ofiara,
bo ciężki jest łańcuch waszego grzechu.