Niebo
Dodane przez Wirus dnia 07.09.2012 08:13
O piątej nad ranem w sierpniu,
niebo wchodzi w jagodową czułość
z czasów, kiedy Żwirek
i Muchomorek leżąc na dachu
parowali w gwiazdy. Przez chwilę
rozciąga się świetlisto-niebieska plastelina
tamtych wieczorów. Niemal wszystko
miało miękkość chmur.
Każdego dnia bociany lądowały w ciepłych krajach.
Słońce wołało na alarm, kiedy znikaliśmy w zbożu.
Starzy ludzie podchodzili, i płakali - ponieważ zobaczyli
dusze jasne, niepochowane do końca w życiach.
Patrząc w górę rano myślał o drabinach
wchodzących w obłoki: Tam, po drugiej stronie
musi być dobry Bóg w koronie, wystarczy wejść,
wyciągnąć ramiona. Zanim spróbował,
rozległ się szkolny dzwonek i latawce
sfrunęły na pola.
Jestem pewien, było w nas jakieś niebo.