lamenty apollińskie
Dodane przez aleksanderulissestor dnia 18.08.2012 11:35
erato

myślałem wspiera a może i kocha
że pozna mnie z siostrą swą sławą
a dała mi w łeb wrzasnęła wynocha
gwałcisz obyczaj a może i prawo

jestem mężczyzną po przejściach
ona zaś to kobieta z przeszłością
nie ważne to nic mieć takiego teścia
to się nie może rozejść po kościach

więc czekam wciąż tęsknię erato
może i dla mnie jej gwiazda zaświeci
apollo każe mi mówić do siebie tato
a sam zeus bawi mi moje dzieci

(herze jak dotąd nie wyschła łza w oku
nikt z zazdrości jak ona nie słynie
zeus miał zawsze drugą na boku
i twój patron nie hery jest synem)

tutaj chodzi o przyszłość o szczęście
na przychylność twoją wciąż liczę
inaczej powiem ludziom na mieście
że nic nie warte są twe obietnice

euterpe

muzo ma tajemniczo mrużysz dziś oczęta
niczym mała dziecina krnąbrny łobuz jaki
wodzisz mnie za nos o mnie nie pamiętasz
choć gotów jestem wznieść się jak te ptaki
co rusz mi rzucasz kłody wprost pod nogi
uśmiechasz łobuzersko... za wysokie progi

to na twoją cześć damo piszę tę tekścinę
mów co ze mną co z nami... gdzie talent
dam radę bez ciebie czy bez ciebie zginę
czy rzucić to w diabły mam pani na amen
czy trud mój to katorga syzyfowa praca
do której nikt mądry więcej nie powraca

z serca wytężony trud nikogo nie trudzi
miast wyniośle milczeć naraz odpowiada
znajdź szczyptę empatii u swoich u ludzi
taka na twe wątpliwości jedyna jest rada
nie wola moja przecież ale ich uznanie
oceną twego talentu miarą pozostanie

zatem do narodu z ufnością się zwracam
niosę wraz z nadzieją pokorne błaganie
zali ma przepaść dzieło tytaniczna praca
choćby i pisana ona bezczelnie na kolanie
co jak nie poezja ma żyć rodzić się bez lęku
nie żyje tu nic w pełni co żyje po ciemku

lament (właściwy)

wybranki bogów... które dotąd
piastowałyście me natchnienie
wdzięcznej lyrikos na jej scenie
sprawiacie coraz większy kłopot

na nic dziś wasze są podszepty
gdy ona kona przędzie marnie
nikt wolny do niej się nie garnie
wciąż dostarczacie złe koncepty

oddając pole córom szmiry
bez woli ducha walkowerem
gnejsy marmury łupki porfiry

poezją wszystko a mało wiele
instrukcja hasło obwieszczenie
i gdzie te szańce gdzie kamienie