Nostalgia chaosu
Dodane przez pracus97 dnia 01.08.2012 14:32
Gdy niebiosa się buntują
Słyszę w oddali twój głos.
Jesteś dla mnie jak anioł
Przychodzisz wskrzeszać noc.

Wtedy zakradłeś się do mego serca.
Cicho, bezszelestnie.
Niczym ten jesienny listek
Uciekający na wietrze.

Wydarłeś z gardła mi te słowa:
"Nie opuszczę cię do końca mych dni."
Wnet życie me odmienić chciał los
I spotkać cię w tą spokojną noc.

Ucieknę na łąkę
Marząc beztrosko tak.
Chcąc sprzeciwić się rzeczywistości
Tej szarej od lat.