palili razem z godzinę na rogu przy wejściu do chaty
Dodane przez Michał Bambus Chesterfield dnia 07.06.2012 18:28
To miejsce przypominało opuszczony pokój w którym mieszka tylko wilgoć i koty, mieszkała tu starsza kobieta z nadzieją, miała swoje myśli z którymi razem spała i chodziła, dzieliła się myślami z kotem i psami, śpiewała często jedna piosenkę, odnajdywała w niej spokój, zawsze marzyła o wielkim koniu i stajni... mówiła do ludzi że jest człowiekiem z krwi i kości "odejdź wariatko"; słyszała, i myślała wtedy że ludzie są dziwni... nie chcieli słuchać tylko się śmiać... raz spotkała przed wejściem do domu chłopaka który miał fajkę w zębach i podarte spodnie, a wyraz twarzy całkiem sympatyczny i beztroski
"widziałem wczoraj panią jak śmiali się z pani tamte gałgany... chce pani fajkę?" palili razem z godzinę na rogu przy wejściu do chaty... miły sympatyczny człowiek pomyślała, już jestem stara a tak mało młodych ludzi spotkałam w swoim życiu którzy by chcieli porozmawiać ze mną jak z człowiekiem.