Nóż
Dodane przez Tomasz A dnia 11.05.2012 21:51
W kuchni na stole leżał zakrwawiony
nóż. Podszedłem, by go obmyć i schować,
lecz po dotyku wrzasnął.

Zamienił się w Boga,
podniósł palec, którym zaczął tworzyć
cierpienie, mękę i ból.
Pokazał mi też śmierć niewiniątek,
i odleciał jak gdyby gołąb.

Zostałem sam, po krwi nie ma śladu.
Muszę nauczyć się żyć w obliczu śmierci
i muszę słowem leczyć cierpienie.