księżyc
Dodane przez Jędrzej Kuzyn dnia 11.04.2012 20:20
Poezja jest jak księżyc w pełni.
Świeci po oczach, nie mogę zasnąć.
Wchodzę w jakiś korytarz w mózgu.
Wszystko wydaje się być znajome,
chciałbym wyjść, ale to labirynt.
Myśli jak klucze otwierają kolejne komnaty.
Jakże łatwo jest wskrzesić przeszłość
a trudno od niej odejść, tylko gdzie uciec
jeżeli wszędzie śledzi się dowody zbrodni
jakie popełniam przeciwko stworzeniu.

Czasami zastanawiam się, że może filozofia,
że to ona jest umiłowaniem mądrości.
Tylko czym jest ta mądrość,
słowami, które wymawiam wielokrotnie?

A one i tak pozostają na swoim początku.
Mogę je powtarzać, ale czy na pewno zrozumieć,
gdy korci, żebym nimi rzucał w innych i oni
w tej samej niewoli tkwili co ja.