Życie seksualne tyranozaurów
Dodane przez Wierszopis dnia 08.04.2012 22:07
Wygnano nas z raju za zbyt długie języki,
a było tak pięknie, klękajcie narody oto geniusz
z gliny. Teraz, zawsze i na wieczne nigdy.
Nachodzą mnie przeklęte poniedziałki w majakach
kalendarzy. Minął marzec i nie słyszałem kotów,
sąsiedzi też zamilkli. Cisza wybrzusza pościel,
łopocze pierwszą majówką.
Tyle cudnych egzekucji w telewizji, domorosły
filozof, ten od kury w garnku i wróbla na dachu,
opowiada wszystkie barwy płonących krzyży.
Zazdrość bierze, jak wszyscy diabli.
Człowiekiem jestem, więc sikam na stojąco,
tak przynajmniej twierdzą ojcowie kościoła.
Swoje hetero mam wypisane na czole i majtkach,
aby nie było żadnych wątpliwości prokreacyjnych.
I tak wymrzemy jak dinozaury, może nie w najbliższy,
lecz na pewno w któryś dzień tygodnia. Wypada
wznosić modlitwy o dobrą kopalność i ciekawe
nazwy, niestety nie po łacinie.
Ta będzie jeszcze bardziej martwa niż się to wydaje możliwe.