Eskapada
Dodane przez aleksanderulissestor dnia 01.04.2012 08:36
Poszedł prezes na zakupy
A z nim cały dwór
Kupił cztery chińskie zupy
Masło ser i sól
A przy kasie
Jak nie wrzaśnie
Rozbój w biały dzień
To jest wina rządu właśnie
Ta podwyżka cen
Święte słowa nasz ty wodzu
Dość poselskiej nędzy
Czas zażądać od narodu
Po dwakroć pieniędzy
A tu prezes
Jak nie wrzaśnie
Grymas z twarzy znika
Tu się zgina ręka właśnie
Chyba dla alika
Tylko czekać na obrady
W sprawie marnych płac
A jak nie na barykady
Albo chociaż w płacz
Wtedy prezes
W końcu wrzaśnie
Dość tego dziadostwa
Ja tu tyram jak nikt właśnie
Widzi cała polska
Poszedł prezes po wypłatę
A z nim cała świta
Lekką rączką wziął sałatę
I groźnie zazgrzytał
I przy kasie
Jak nie wrzaśnie
Aż trudno uwierzyć
Niech to nagły piorun trzaśnie
Jak mam za to przeżyć