KAPELUSZ
Dodane przez Jędrzej Kuzyn dnia 07.03.2012 15:24
Lubię życie, ale nie poprzestaję na tym
i myślę często o śmierci. Żyje się ciężko.
Wszędzie poezja i te jej białe plamy na paznokciach,
zgaga, obstrukcje, skleroza. Zawsze staram się
upiększać, jakbym się wstydził przed ludźmi,
tego, że jestem ułomny. Wczoraj wiersz stał się kobietą
chciał nawet wejść do mojego łóżka.
Byłem głodny i myślałem bardziej o jedzeniu.
Wystawiłem go za okno. Przyssał się do parapetu.
Może to przez ten chłód i deszcz?
Może i byłby to ten mój najlepszy wiersz?
Ale nie, skreśliłem go, przecież i ja mam prawo
do absurdu. Jeżeli jego tyle wokoło,
a z każdej kropli wiersz. A z każdego absurdu, absurd.
Słowa, słowa, które zamiast wzruszać, przyklejają
etykietkę z ceną do kapelusza.