Proces
Dodane przez sedar dnia 15.02.2012 19:41
Oskarżono mnie o życie,
O poglądów wyrażanie,
O istnienie i o bycie,
O to co mówiłem mamie.
I skazano na to życie,
W kajdanach nadzoru,
W małej celi nazywanej światem,
Choć tak wielkiej z pozoru.
Choć nie stałem nawet przed sądem,
I nie miałem adwokatów,
To przegrałem już na dobre,
Z głową pod toporem katów.
Coś zginęło dzisiaj we mnie,
Coś co miałem już od zawsze,
Ból większy niż po zębie,
A przyjaciel w tyle klaszcze.
I zostałem sam w mej celi,
Bez mych bliskich, których miałem,
Bez radości, bez nadziei,
Zabrano mi to co dostałem.
W jednej chwili, jedno słowo,
A zabolało jak diabli,
To co działo mi się z głową,
To myśl, że serce mi ukradli.