Zwątpienie
Dodane przez Magrygał dnia 10.02.2012 13:59
Zjawiasz się nieoczekiwanie pod osłona mroku,
gdy noc gęstnieje jak lawa spływająca po stokach
samotności,
bizantyjski aniele w chwale złotych skrzydeł,
bezpłciowa istoto, transwestyto nieba,
tylko na chwilę, zaledwie w przelocie,
jak ćma krążysz obłędnie wokół słońca
żarówki,
sięgasz po kileliszek, rozlewasz na stół wino,
tonę w morza purpurze, nie rozstąpi się
przede mną, nie przejdę po dnie suchą stopą
do ziemi obiecanej,
więc oddzielam plewy kłamstw od ziaren nieprawdy,
wsypie je do macicy doniczki, wydadzą wiosną
mięsożerny plon, rozpełzną się wokoło szarańczą,
ukryją w szczelinach oddechu, będą toczyć zycie,
a ty pochylasz się nade mną i mówisz:
tam niczego nie ma, wszystko jest w tobie.