rozkazano mi
Dodane przez Maryla Stelmach dnia 17.01.2012 23:42
Rozkazano mi drzewo 軼i望 twojego 篡cia
Co w ogrodzie nie鄉ia這 patrzy這 z ukrycia
Spogl康a這 mi w oczy i szeptem m闚i這
Ja to czuj� 瞠 d逝go ju� nie b璠� 篡這
Usch貫 jestem i stare w tym pi瘯nym ogrodzie
W rozkwitni皻ej jab這ni kwiatach kwili m這dzie�
W kotkach puchu czere郾i s這鎍e si� przegl康a
I jak mo瞠 tu skarb闚 s這necznych dogl康a
Pszczo造 wdzi璚zne wlatuj� do kielich闚 wi郾i
Co� s這dkiego w snach sadu czasem im si� przy郾i
I radosne szcz窷liwe wracaj� do ula
Co si� kwiatem najbielszym w ogrodzie otula
A ja stoj� ci wierne zwi璠貫 opuszczone
Odlatuj� st康 ptaki chore przera穎ne
A wiatr zrywa mi li軼ie ju� ostatnie oczy
Niesie dalej i wy瞠j li嗆 si� niebem toczy
Po c騜 wi璚 ci to drzewo gdy jab貫k nie rodzi
I nie tonie w zapachu kwiatowym powodzi
S豉be samotne drzewo dr膨ce ju� o ch這dzie
bo lat wiele stra積ikiem by這 w tym ogrodzie
C騜 mam teraz uczyni� gdy mi rozkazano
疾 mam wyci望 to drzewo jab這� ukochan�
To co kiedy� 鈍iat ba郾i kwiatem zalewa這
I jak mog這 w ogrodzie najpi瘯niej pachnia這
A ono najdostojniej podnios這 we 透ach oczy
zajrza這 mi w g陰b dusz kt鏎a krwawo broczy
i nisko si� sk這ni這 i pad這 na ziemi�
i czy z 瘸lu umar這 czy ze szcz窷cia nie wiem